
Silnik gaśnie, na desce zapala się czerwona kontrolka albo słyszysz hałas, którego wcześniej nie było. Pierwsze minuty decydują o tym, czy skończy się na holowaniu, czy na czymś dużo poważniejszym.
Zjedź tak daleko od jezdni, jak się da
Jeśli auto jeszcze jedzie, nie zatrzymuj się na środku pasa. Celuj w zatokę, pobocze utwardzone albo najbliższy zjazd. Na drodze krajowej w rejonie Limanowej pobocza bywają wąskie - lepiej przejechać jeszcze sto metrów wolniej niż stanąć w zakręcie.
Zabezpiecz miejsce zdarzenia
- Włącz światła awaryjne od razu, jeszcze zanim się zatrzymasz
- Załóż kamizelkę odblaskową przed wyjściem z auta, nie po
- Trójkąt ostrzegawczy: 30–50 m poza obszarem zabudowanym, 100 m na drodze szybkiego ruchu
- Pasażerowie wychodzą prawą stroną i czekają za barierką, nie w samochodzie
Oceń, czy to naprawdę koniec jazdy
Część usterek da się usunąć przy drodze: rozładowany akumulator, przebita opona, brak paliwa, poluzowany przewód. Zanim zamówisz holowanie, opisz przez telefon, co się dzieje - czasem wystarczy dojazd busa serwisowego i jesteś w drodze po kilkunastu minutach.
Nie kontynuuj jazdy przy tych objawach
- Kontrolka ciśnienia oleju lub temperatury silnika
- Dym spod maski albo zapach spalenizny
- Uderzenia i stuki przy każdym obrocie kół
- Miękki pedał hamulca lub wyczuwalny luz w układzie kierowniczym
W tych przypadkach każdy kilometr to ryzyko rachunku wyższego niż transport lawetą. Zadzwoń - powiemy wprost, czy warto holować, czy da się to naprawić na miejscu.